Od momentu wybuchu globalnego kryzysu finansowego w 2008 r. przemysł poligraficzny i opakowaniowy zmaga się z nieustanną presją. Popyt na surowce przekraczający rynkową podaż spowodował podwyżki ich cen na bezprecedensową skalę, w górę poszybowały również ceny energii. Na dodatek konsolidacja przemysłu chemicznego w ostatnich latach ograniczyła dostępne zasoby materiałów.
Wymienione przyczyny zaczynają boleśnie dotykać rynek surowców wykorzystywanych do produkcji różnorodnych składników płyt drukowych Grupy Flint. W konsekwencji oddział produktów fleksograficznych grupy Flint rozpoczął proces podwyższania cen: średnio o 5 proc. w przypadku płyt nyloflex i 10 proc. w przypadku nyloprint (w zależności od typu produktu).
„Zdajemy sobie sprawę, że przemysł poligraficzny jest narażony na wysoką presję cenową” - wyjaśnia Mario Busshoff, prezes Flint Group Flexographic Products - „i ciężko pracujemy nad złagodzeniem podwyżek cen, jednak osiągnęliśmy punkt, w którym nie jesteśmy w stanie dalej absorbować podwyżek”. Jak dodaje: „Nadal będziemy szukać oszczędności w naszych procesach i u dostawców, by utrzymać podwyżki na możliwie niskim poziomie”.
Na podstawie informacji Flint Group opracował TK