
Do australijskiego Sądu Federalnego w Melbourne trafił pozew przeciw koncernowi Pepsi, złożony przez adwokatów reprezentujących jego odwiecznego rywala. Twierdzą oni, że kształt butelki Pepsi jest „zasadniczo identyczny albo łudzaco podobny” do butelki Coca-Coli, która stanowi zastrzeżony znak handlowy.
By wygrać proces, Coca-Cola będzie się starała udowodnić, że Pepsi z pełną świadomością wykorzystała charakterystyczny kształt w celu zmylenia klientów. Gra jest warta świeczki, ponieważ rynek napojów typu cola jest w Australii oceniany na ok. 720 mln euro rocznie (i w 70 proc. jest zaspokajany przez produkty Coca-Coli). Z kolei Pepsi będzie zapewne przekonywać przed sądem,że jej logo jest wyraźnie widoczne, a kształt różni się w szczegółach.
Pierwsze przesłuchanie odbyło się 15 września br., jednak żadna ze stron nie komentuje jego przebiegu. Nie jest też jasne, dlaczego pozew nie został złożony w Stanach Zjednoczonych oraz jak wysokiego odszkodowania żąda Coca-Cola.
Butelka Pepsi, która stała się przedmiotem sporu, znajduje się w obrocie w Australii od 2007 r.
Na podstawie informacji Ceepacking